Biblia jako źródło medycyny i kosmetyki

Jak wspomniano, najstarszym źródłem medycyny i kosmetyki jest Biblia, a właściwie Stary Testament. Znajdziemy tam wzmianki o wielu chorobach (np. wenerycznych, o trądzie, bielactwie i świerzbie), przepisach higienicznych, a także o sztuce upiększania. Wielkie znaczenie przypisywano wówczas estetycznemu i młodemu wyglądowi.
W rozdziale 9 Drugiej Księgi Królewskiej czytamy: „Kiedy Jehu wszedł do Jizreel, a Izebel się o tym dowiedziała, poczerniła sobie powieki, ustroiła głowę…” (9,30). Podstawą do kremów kosmetycznych i środków kosmetycznych były wówczas oleje roślinne wytwarzane z oliwek, sezamu i roślin balsamicznych. Olejki zastępowały mydło, którego nie znały jeszcze ludy Palestyny. Wonne olejki zastępowały perfumy. Ówczesne pachnidła w postaci maści, olejków, żywic były przedmiotem zbytku oraz symbolem bogactwa i stanowiły często cenne upominki, którymi na przykład królowa Saby obdarowała króla Salomona (800 r. p.n.e.).

Z Biblii również dowiadujemy się, że maści i wonnych olejków początkowo wolno było używać jedynie kapłanom do wykonywania świętych obrzędów, później zostały dopuszczone do ogólnego użytku i służyły Żydówkom do zabiegów kosmetycznych. Wzmianki o kosmetykach, szczególnie dotyczące stosowania wonnych olejków podczas zabiegów higieniczno-kosmetycznych, znajdujemy również w Nowym Testamencie, np. w Ewangelii według Św. Łukasza zawarty jest następujący tekst: „A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że [Jezus] jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać” (7,37-38). Miała ona długie, piękne włosy, które umiała pielęgnować w specjalny sposób i potrafiła działać przeciwko łysieniu.

Jakkolwiek Żydzi wiele czasu poświęcali wysiłkom, jak zachować urodę i zdrowie, a także szukali sposobów odmładzania, myśleli również o przemijającym życiu. Myśli o przemijaniu piękna znajdujemy również w Księdze Przysłów w Biblii: „Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno: chwalić należy niewiastę, co boi się Jahwe” (31,30). v

Wyobrażeniem indyjskiego piękna był Budda. Postać tę ukazywano jako stosunkowo młodego człowieka o apolińskich rysach, prostym nosie, którego linia stanowiła przedłużenie linii czoła i ze zdecydowanie zarysowanymi ustami. Jedynie ciężkie powieki przykrywające lekko wypukłe oczy, pulchność twarzy i wydłużone przez ciężar ozdób konchy uszu świadczą o jego wschodnim pochodzeniu. Oznaką „świętości” Buddy jest brodawka między oczami nad nosem. Kobiety indyjskie do dziś malują sobie ciemną kropkę w tym miejscu.